Równie dramatyczne w skutkach dla stanu Twojej skóry będzie palenie papierosów, zła dieta i brak snu. Eureka? Niezupełnie, ale w przypadku zmarszczek podstawa. Jeśli więc chcesz wesprzeć skuteczność zabiegów w gabinecie kosmetycznym, uzbrój swą codzienną dietę w produkty bogate w kwasy omega, czyli tłuste ryby, oleje roślinne, orzechy, awokado i pestki. Śpij ponadto 7-8 godzin na dobę, a zamiast palenia – pójdź na spacer, poćwicz, potańcz.

Wszystkie wyżej wskazane zmiany przyczynią się do ograniczenia powstawania wolnych rodników, które w największym stopniu decydują o starzeniu się nie tylko naszej skóry, ale całego organizmu.

 Wyproś je, ale w białych rękawiczkach

Co to oznacza? Otóż w przypadku płytszych zmarszczek, jak już wspomniane zostało na samym początku, nie ma konieczności uruchamiania bardziej inwazyjnych zabiegów.

 Level 1

Można skoncentrować się na delikatnych kuracjach, wśród których na pierwszym miejscu listy będą peelingi chemiczne, które mają działania złuszczające. Dzięki podrubieniu warstwy rogowej naskórka, zmniejsza się parowanie wody z naskórka.

Peeling chemiczny, a w szczególności PRX T33 stymuluje też fibroblasty produkujące kwas hialuronowy. Efekt końcowy to dobrze napięta, odżywiona i nawilżona skóra. Spośród kwasów nawilżających warto również wspomnieć o kwasie mlekowym i azelainowym.

Level 2

Kolejny na liście jest zabieg mikronakłuwania, czyli kontrolowanego dziurkowania skóry przy pomocy wibrujących mikroigieł, Nakłuwając w ten sposób naskórek i skórę właściwą, igły uszkadzają stare komórki i stymulują syntezę nowych z namnożonymi przy okazji kolagenem i elastyną. Dzięki mikronakłuwaniu możemy również dostarczyć w głąb skóry więcej substancji aktywnych, dlatego przed zabiegiem nakładamy serum z czynnikami wzrostu czy nawilżające. Można również przed mikronakłuwaniem potraktować skórę wyżej wspomnianym PRX T33. Samo nakłuwanie jest już zbawienne, bezpieczne, bezbolesne, nie powoduje siniaków, a w połączeniu z preparatami to po protu petarda.

Level 3

Kolejnym poziomem walki ze zmarszczkami mogą być mezoterapia igłowa i osocze bogatopłytkowe, czyli tzw. wampirzy lifting.

Pierwszy z nich – mezoterapia igłowa – jest pogromcą drobnych zmarszczek, a i z tymi głębszymi nieźle sobie poradzi. Dzięki tej metodzie w niechirurgiczny sposób można poprawić kondycję skóry uelastyczniając ją, wzmacniając naczynia krwionośne i usuwając z komórek substancje toksyczne. Mezoteriapia igłowa polega na ostrzykiwaniu odpowiednimi preparatami twarzy, szyi, dekoltu oraz poszczególnych obszarów ciała. Dzięki tej technice można wprowadzić substancje aktywne, omijając barierę naskórkową, przez którą nie przenika większość powszechnie dostępnych kosmetyków. Już sam proces nakłuwania wpływa korzystnie na przebudowę skóry, a odpowiednie kombinacje substancji aktywnych pozwalają uzyskać rewelacyjne efekty w krótkim czasie.

Osocze bogatopłytkowe otrzymuje się w procesie odwirowania go z wcześniej pobranej krwi pacjenta. W ten sposób uzyskuje się sterylny koncentrat bogaty w płytki krwi (trombocyty) zawieszone w osoczu. To ich siła pozwala uwolnić czynniki wzrostu i regenerować tkanki, a także stymulować fibroblasty do tworzenia nowego kolagenu. Trombocyty wspomagają proces tworzenia naczyń krwionośnych oraz aktywują komórki macierzyste. Rezultat to widoczne wygładzenie bruzd i zmarszczek oraz wzrost napięcia i elastyczności skóry.